Lata sączenia jadu, jakie uprawia rosyjska propaganda kolportowana przez ruskie trolle i pożytecznych idiotów, skutkują wzrostem negatywnego nastawienia do obywateli Ukrainy. Zjawisko to przybiera czasem kuriozalne formy. Przykład? Komentarz pod informacją o 19-latku podejrzanym o zabójstwo kobiety w Kędzierzynie-Koźlu brzmiał: „Polak, niestety”.