62-latka zauważył w internecie reklamę inwestowania na giełdzie. Obiecywała sporo zarobić w krótkim czasie. Kobieta wypełniła formularz kontaktowy. – Wkrótce skontaktowała się z nią kobieta, która przedstawiła zasady inwestowania w waluty i przekonywała o możliwości osiągnięcia wysokich zysków – mówi Dominik Wilczek, oficer prasowy policji w Krapkowicach.
Zaczęło się od wpłaty 900 zł. Skończyło się 200-krotnie wyższą stratą!
62-latka zauważył w internecie reklamę inwestowania na giełdzie. Obiecywała sporo zarobić w krótkim czasie. Kobieta wypełniła formularz kontaktowy. – Wkrótce skontaktowała się z nią kobieta, która przedstawiła zasady inwestowania w waluty i przekonywała o możliwości osiągnięcia wysokich zysków – mówi Dominik Wilczek, oficer prasowy policji w Krapkowicach.