Agnieszka Kossowska, mieszkanka Opola i prezeska opolskiej Fundacji Rozwoju Edukacji Empatycznej, od sześciu lat walczyła o usunięcie drastycznych billboardów antyaborcyjnych Fundacji Pro-Prawo do Życia. Plakaty z wizerunkami rozczłonkowanych płodów pojawiały się m.in. na terenie Opola, przy drodze krajowej nr 46 oraz przy autostradzie A4.

Jej syn Franek, 16-latek z orzeczoną niepełnosprawnością, w wyniku wielokrotnej ekspozycji na tego rodzaju materiały doznał, według ustaleń sprawy, traumy psychicznej i został zdiagnozowany z zespołem stresu pourazowego.

Postępowanie cywilne, które ruszyło w lutym 2026 roku, zakończyło się wyrokiem Sądu Okręgowego we Wrocławiu ogłoszonym 14 sierpnia. Sąd przyznał rację Kossowskiej.

Fundacja Pro-Prawo do Życia oraz jej koordynator Adam Brawata zostali zobowiązani do usunięcia billboardów z DK46 i autostrady A4, zaprzestania naruszania praw syna Kossowskiej, zapłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia, pokrycia kosztów procesu oraz przepadku dwóch spornych zdjęć wykorzystywanych na plakatach.

"Jest ogromna radość, ale ostrożna, bo przygotowuję się na to, że strona przeciwna będzie się odwoływać" — przyznała Kossowska. Jak podkreśla jej pełnomocnik, mecenas Andrzej Sieradzki, to pierwsza w Polsce sprawa, w której matka dziecka z niepełnosprawnością pozywa organizację odpowiedzialną za rozpowszechnianie drastycznych treści — niezależna od wcześniejszych postępowań karnych wobec aktywisty, które zakończyły się uniewinnieniem.

"Sześć lat czekałam na ten dzień" — powiedziała Kossowska po ogłoszeniu wyroku. Jak dodała, fundacja "nie może już twierdzić, że nie szkodzi, bo walcząc o nienarodzone dzieci, skrzywdziła dziecko, które już żyje".

Co nakazał sąd

  • Usunięcie billboardów z drogi krajowej nr 46 i autostrady A4.
  • Zapłatę 50 tys. zł zadośćuczynienia oraz zwrot kosztów procesu.
  • Przepadek dwóch spornych zdjęć wykorzystywanych na plakatach.