Radny Edward Odelga skrytykował w poniedziałek decyzję opolskiego magistratu o odstąpieniu od przetargu na remont zabytkowego parowozu TKt48-127, stojącego na Placu Kory przed dworcem Opole Główne.

Lokomotywa jest jednym z 34 zachowanych w Polsce egzemplarzy tego typu i od końca 2023 roku figuruje w rejestrze zabytków ruchomych województwa opolskiego. Radny zwraca uwagę, że korozja "nie jest już tylko powierzchownym nalotem" i widać "ubytki blachy".

Miasto miało zabezpieczony budżet 490 tys. zł na remont, a najtańsza oferta złożona w przetargu wyniosła 504 tys. zł - była więc wyższa o ok. 15 tys. zł, czyli około 3 proc. Zdaniem Odelgi to nie powinno być przeszkodą: "gdzie tu jest gospodarność i odpowiedzialność za miejskie dziedzictwo?" - pytał radny, ostrzegając, że dalsza zwłoka może zwiększyć zakres i koszty prac.

Dariusz Król z Urzędu Miasta Opola wyjaśnił, że odstąpienie od przetargu ma na celu znalezienie zewnętrznego dofinansowania unijnego. "Miasto zrezygnowało z przetargu, bo jest szansa na zewnętrzne środki" - przekazał urzędnik, zapewniając, że plan remontu pozostaje aktualny, a budżet 490 tys. zł nadal jest zabezpieczony.

Spór dotyczy więc nie samej potrzeby remontu, lecz sposobu jego finansowania i tempa działania urzędu wobec postępującego niszczenia zabytkowej maszyny.

Spór o remont lokomotywy

  • Budżet miasta na remont: 490 tys. zł, najtańsza oferta w przetargu: 504 tys. zł.
  • Radny Edward Odelga: dalsza zwłoka grozi zwiększeniem zakresu i kosztów prac.
  • Urząd Miasta: rezygnacja z przetargu ma otworzyć drogę do dofinansowania unijnego.