W sobotę 8 sierpnia około godz. 17.00 patrolujący Jezioro Duże w Turawie ratownicy WOPR otrzymali zgłoszenie, że mężczyzna zanurkował w rejonie płycizny znanej jako „Kajtek” i nie wypłynął na powierzchnię.

Jak podaje 24opole, ratownicy odnaleźli poszkodowanego pod wodą po około pięciu minutach od przyjęcia zgłoszenia. Mężczyznę wyciągnięto na brzeg, gdzie natychmiast rozpoczęto resuscytację.

Do akcji włączyły się kolejne służby: zastępy Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz policyjne ogniwo wodne. Reanimację prowadzono łącznie przez ponad godzinę.

Po ponad godzinie działań udało się przywrócić czynności życiowe poszkodowanego. Mężczyzna został przewieziony do szpitala; jego stan w chwili publikacji relacji nie był podawany.

WOPR przypomniał, że „Kajtek” nie jest oficjalnie wyznaczonym kąpieliskiem, a przy obecnym, niskim poziomie wody dopływanie w ten rejon jeziora jest niebezpieczne.

Przebieg akcji

  • Ok. 17.00 — zgłoszenie o zanurkowaniu i braku wynurzenia się mężczyzny przy „Kajtku”.
  • Ok. 5 minut — czas, w jakim ratownicy WOPR odnaleźli go pod wodą.
  • Ponad godzina — tyle trwała reanimacja, zanim przywrócono czynności życiowe.