Według mapy hydrologicznej Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej stan średni utrzymują w regionie jedynie Odra poza rejonem Brzegu, Ścinawa Niemodlińska oraz fragmenty Bierawki i Kłodnicy. Pozostałe rzeki województwa opolskiego mają obecnie stany niskie.
Symbolicznym przykładem kryzysu wodnego jest staw przy zespole klasztornym w Jemielnicy, którego poziom drastycznie obniżał się od maja. Dziś jego dno to, jak opisano, „kawał wysuszonej, spękanej ziemi”.
Linda Hofman z Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie wyjaśniła, że na warunki hydrologiczne w zlewni rzeki w Jemielnicy największy wpływ ma bieżąca sytuacja meteorologiczna, a geologiczny charakter terenu dodatkowo sprzyja obniżaniu poziomu wód gruntowych.
Skutki suszy odczuwa rolnictwo — wiosną roślinność w wielu miejscach osiągała zaledwie kilka centymetrów wysokości zamiast kilkudziesięciu — a upały wraz z przesuszeniem terenu sprzyjają pożarom. Niemal cały region objęty jest obecnie dużym zagrożeniem pożarowym lasów.
W odpowiedzi na sytuację gmina Izbicko zaapelowała do mieszkańców o oszczędne gospodarowanie wodą, a Strzelce Opolskie poszukują nowych ujęć wodnych, które zabezpieczyłyby dostawy w razie dalszego pogłębiania się deficytu.
Skala problemu
- Większość rzek województwa opolskiego ma obecnie stany niskie — stan średni utrzymuje tylko kilka cieków.
- Niemal cały region objęty jest dużym zagrożeniem pożarowym lasów z powodu suszy i upałów.
- Gmina Izbicko apeluje o oszczędzanie wody, a Strzelce Opolskie szukają nowych ujęć wodnych.