W nocy z soboty 1 na niedzielę 2 sierpnia dwaj obywatele Ukrainy jeździli volkswagenem po alejkach parku w Byczynie. Podczas próby opuszczenia terenu pojazd wpadł do przydrożnego rowu i zawisł na jego krawędzi.
Na miejsce wezwano policję. Badanie alkomatem wykazało, że zarówno 37-letni kierowca, jak i jego 45-letni pasażer mieli w organizmie po blisko 1,5 promila alkoholu. Obaj mężczyźni są mieszkańcami powiatu wieruszowskiego.
Mężczyźni początkowo nie chcieli przyznać, który z nich prowadził auto, dlatego obaj trafili do komendy powiatowej policji w Kluczborku. Tam 37-latek przyznał, że to on siedział za kierownicą.
Jak poinformowała oficer prasowa kluczborskiej policji Krystyna Chmielewska, 37-latkowi grozi teraz do trzech lat więzienia, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna. Dodatkowym obciążeniem jest fakt, że mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania pojazdami.
Sprawa dotycząca 45-letniego pasażera pozostaje przedmiotem dalszych czynności policji, prowadzonych pod nadzorem odpowiednich służb.
Ustalenia policji
- Do zdarzenia doszło w nocy z 1 na 2 sierpnia w parku w Byczynie.
- Obaj mężczyźni mieli po blisko 1,5 promila alkoholu; 37-latek przyznał, że prowadził auto.
- Kierowcy, który nie miał uprawnień, grozi do trzech lat więzienia i wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.